© 2019 Fundacja Marki Polskiej im. prof. Witolda Kieżuna. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KONTAKT

 

Fundacja Marki Polskiej im. prof. Witolda Kieżuna

 

ul. Bracka 20

00-028 Warszawa

 

tel.  508 387 872

email:  biuro@fmarkipolskiej.pl

 

Konto bankowe:

mBank    56 1140 2004 0000 3702 7834 2452

 

Kontakt

Fundacja 

Marki 

Polskiej

im. prof. Witolda Kieżuna

Dziedzictwo i pamięć narodowa w Konstytucji III RP

 

Artykuł 5 Konstytucji określa najwyższej rangi wartości, które winny być strzeżone przez Rzeczpospolitą Polską. Są to: niepodległość i nienaruszalność swego terytorium, wolność i prawa człowieka i obywatela (to sformułowanie nie jest precyzyjne, bo wynika z niego, że istnieje człowiek-nie obywatel i obywatel nie-człowiek), bezpieczeństwo obywateli, dziedzictwo narodowe, ochrona środowiska i zasada zrównoważonego rozwoju.

 

W preambule Konstytucji jest też mowa o wdzięczności naszym przodkom "za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu" i zobowiązania przekazania przyszłym pokoleniom "wszystko co cenne z ponad tysiącletniego dorobku".

 

Dalsze dyrektywy prawne znajdujemy w art. 6 mówiącym o stworzeniu warunków równego dostępu do dóbr kultury. Pośrednio do dziedzictwa kultury odnosi się również art. 73, zapewniający wolność twórczości artystycznej, badań naukowych, a także wolność korzystania z dóbr kultury.

 

Interpretacja prawna pojęcia "dziedzictwo narodowe" natrafia na pewne trudności i rozbieżności, czego wyrazem jest np. określone jako błędne przez profesora Jana Pruszyńskiego, podczas wstępnej sesji Kongresu Kultury Polskiej w 2000 roku, odniesienie jego jedynie do budowli zabytkowych oraz dzieł sztuki w zbiorach publicznych. Polska nazwa "dziedzictwo" pochodzi od łacińskiego "patrimonium" - ojcowizna, a więc uzyskanie po przodkach spadku nie tylko czysto materialnego, ale także i duchowego, obyczaju, wierzeń, struktury wartości.

 

Trafne jest zdefiniowanie tego pojęcia przez wyżej cytowanego profesora Pruszyńskiego (2000), że: "Dziedzictwem politycznym narodu jest historia jego bytu narodowego na terytorium określonego granicami, idee będące jego siłą sprawczą, programy i hasła pobudzające działania dla dobra ojczyzny, wreszcie pamięć o znaczących epizodach historii, o zdarzeniach na nie zasługujących i o osobach zasłużonych dla polityki, kultury, nauki i sztuki - budowle zaś i zbiory historyczne są jedynie jego materialnym wyrażeniem".

 

Profesor Pruszyński również słusznie nawiązuje do dziedzictwa narodowego związanego z religią "mającą bardzo wyraźne odniesienie kulturalne we wszystkich dziedzinach życia". Ta teza pozostaje jednak w rażącej sprzeczności z "polityczną poprawnością" zachodnio-europejskich twórców struktury Unii Europejskiej, przeczących faktowi chrześcijańskiego rodowodu kultury europejskiej.

 

Istnieje jeszcze dalsza trudność interpretacji w związku z użytym w artykule 5-tym określeniem: "dziedzictwo narodowe". Chodzi mianowicie o dzieła obcych narodowo twórców działających w Polsce i tu zostawiających produkty swojej twórczości. Mogą być one zaliczane do dziedzictwa narodowego, jednakże z wyłączeniem dzieł nabytych drogą podboju, zaboru, czy spekulacji. Trudno uznać np. za szwedzkie lub rosyjskie dziedzictwa liczne polskie trofea wojenne znajdujące się w muzeach w Sztokholmie, czy w muzeum na Kremlu.

 

Wydaje się też, że ustawodawca używając w Konstytucji określenia "dziedzictwo narodowe" musiał jednak nawiązywać do przeszłości Rzeczpospolitej obojga, a nawet trojga narodów, stanowiących równorzędny etniczny zestaw obywateli tego unijnego państwa.

 

prof. Witold Kieżun